book fav about me
bohaterka? >> piątek, 19 listopada 2010 19:27:35
ktoś ostatnio nazwał mnie bohaterką... ile w tym prawdy?
w pospolitym myśleniu istot żyjących na tej szarej planecie żeby być bohaterem trzeba osiągać rzeczy wielkie. Napoleon, Piłsudski i wiele wiele innych...

a ja dziś poczułam sie troche jak bohaterka. a może jedynie moja samoocena odbiła sie nieznacznie od czarnego dna...
w życiu trzeba umieć być bohaterem dla samego siebie.

dokonywać rzeczy, które nie są codziennością, ale też i niekoniecznie są niezywkłe, zachwycające dla innych.

pokonanie pewnej bariery, własnej bariery jest w pewnym sensie bohaterstwem.
bo co człowiekowi po chwale, zachwycie innych... co z tego jak śmierć jest na wyciągnięcie ręki...
nie wiadomo kiedy przyjdzie i w jaki sposób. Ona lubi zaskakiwać. A my - ludzie nie chcemy być zaskakiwani. nie w tej kwestii.
Czy jestem przez to bardziej świadoma, skoro wiem , a raczej mam bardzo duże prawdopodobieństwo świadomości że umrę na tocznia.

Obezwładniająca myśl.
Bo skoro mam świadomość, skoro wiem jak bedzie wyglądał mój koniec.
to czy można w jakiś sposób sie na niego przygotować?
jak żyć? cieszyć się życiem? tym co mam teraz?

zaczynam powoli rozumieć sens życia. wkraczam na świadomą drogę.
staram się wsłuchiwać w siebie.

na nic praca, studia, przyjaźń, miłość, jeśli nie bedzie zdrowia a tym samym i życia. śmierć wszystko przekreśla.

Dobrze jest jednak czasem szczerze pogadać z ludzmi z którymi nie chciało się samemu sobie pozwolić na pewną dozę bliskości.
Bo nawet Ci na codzień "nieludzcy" porafią okazać zrozumienie i współczucie.

Dziękuję za zrozumienie tym, którzy mnie dzisiaj zrozumieli.
komentarze [0]

... I nikt nie powiedział "zostań"... >> niedziela, 20 czerwca 2010 21:04:13
egzystencjalny nastrój...
kiedy traci sie grunt pod nogami to chyba oczywiste...
można oczywiście powiedzieć: nie użalaj sie nad sobą... jesteś męcząca... przesadzasz...

może to i prawda...
ale ja też chce sobie pokrzyczeć...
pokazać, że jest mi źle...

czy to, że sobie radzę na codzień zabiera mi możliwość gorszego nastroju, smutku czy złości?

czasem tak...
i pewnie wychodze tu na niewdzięczną...
można mi zawsze przypisać złe cechy...
bo dla mnie to codzienność...

a ja tak nie chce...
chcę miłości i zrozumienia...
chcę czułości i spokoju...

chcę przyjaźni i równości traktowania...
chcę po prostu być sobą...
wprawdzie nie bardzo wiem co to znaczy...
ale czy to mnie skreśla?

przede mną kilka ważnych decyzji...
myśli mnie do nich zmuszają...
życie w sumie też...

ale bez tych decyzji nie zacznę odnajdywać siebie...

odwyk! konieczny odwyk!
komentarze [0]

wiosna? >> poniedziałek, 22 lutego 2010 21:39:57
powiało wiosną
z rana podziękowałam Bogu za kształt mojego życia
ciesze się, że płakałam
śmiałam się do łez
czułam co to strach
co to przyjaźń
miłość (?)
łzy szczęścia

ostatni rok nauczył mnie dystansu
do pieniędzy
studiów
żalu do ludzi
swojej słabości
niedoskonałości


było ciężko
było warto
komentarze [0]

kocha? niekocha? >> poniedziałek, 15 lutego 2010 21:09:07
czasem w życiu pewne rzeczy nieprzewidywalne
niekiedy są przewidywalne.

kiedyś...
było "kocham", "Słońce"
pózniej...
troche smutku, łez, pożegnań...
teraz...
odrobina powrotów...

coś jest w Twoich oczach
bo nie pozwalają mi w nocy spać...
komentarze [0]

uczucia. >> niedziela, 17 stycznia 2010 17:58:58
jak można poznać tego przypisanego mi "księcia"
przecież w naszych czasach mężczyźni nie jeżdżą konno
nie biją się mieczem
nie mają zbroi

noszą tylko bardziej lub mniej kolorowe koszule

nie ma pewności
miałam
nie mam

wczoraj obudziłam się ze snu

komentarze [0]

Ty. >> piątek, 10 lipica 2009 21:09:51
znalazłam swoje miejsce.
gdzieś pomiędzy Twoim spojrzeniem
słowami
oddechem
spoconymi oczami...

nie wierzymy w siebie dopóki Ktoś nie uwierzy w nas...

uwierz, że jestem Ciebie warta
a będę...
komentarze [1]

Odejdź! >> piątek, 16 maja 2008 15:12:33
Odejdź!
Niech noc czarna Cię pochłonie.
Niech czerń nieba zleje się z włosów Twoich barwą.
Niech uśmiech Twój rozpłynie się między Wielkim Wozem.
Niech oczy Twoje znikną wśród migoczących gwiazd.
I niech patrzą na mnie z góry… na zawsze…
Znikniesz z horyzontu marzeń, myśli, snów.
Moich, lepszych horyzontów.

komentarze [3]

i po maturze;D >> piątek, 16 maja 2008 15:05:05
chwała Bogu jest już po maturze;)
komentarze [0]

dłuuuga przerwa >> niedziela, 3 lutego 2008 19:26:27
kompletny brak czasu na pisanie tego bloga...
co matura robi z człowiekiem... :)
komentarze [3]

trochę zleciało... >> piątek, 7 września 2007 15:27:17
dawno tu nie pisałam...
znad morza oczywiscie wróciłam;) troszkę opalona, zmeczona ale bardzo szczęśliwa!;)
z Nim było i jest nadal rewelacyjnie;)

choc jedyne co mi psuje humor to tegoroczna matura;)
ale... DAMY RADE!;)
nie takie rzeczy sie w życiu przechodziło;D
komentarze [2]

morza szum, ptaków śpiew... ;) >> piątek, 27 lipica 2007 11:00:33
no to jedziemy nad morze... ;D:D
wylegiwanie sie na plaży, zachody słońca, mewy latające wysoko;)
cudnie!;) i to jeszcze z taką ekipą;D
i przede wszystkim z Nim...

kilka kryzysów, rozstań, łez i powrotów...
wszystko umacnia związek...

dlatego cieszę się... ;)
bo jedziemy razem!;)

wracam za dwa tygodnie...
za wspaniałe dwa tygodnie... ;)
komentarze [2]

rozstanie... >> niedziela, 1 lipica 2007 21:08:22

nie mogłam z Nim być...
teraz ciągle sobie to powtarzam...
boje się, że ulegnę i mój brak konsekwencji doprowadzi do tego, że bede szukać z Nim kontaktu... że bede chciała wrócić...
wiem, że to nie da mi szczęścia...

z jednej strony bardzo chcę z Nim być... ale z drugiej wiem, że to nie może tak wyglądać...
to nie tu... nie teraz...

może kiedyś...

czuję, że byliśmy idealnie dobrani...
i znowu wszystko przez alkohol... przez przeszłość...

może kiedyś bedzie inaczej...
może kiedyś oderwę sie od tego co było...
może kiedyś... jeszcze razem...
albo już nigdy...

boli... :(
rozstania bolą...








komentarze [2]

S.O.S >> sobota, 23 czerwca 2007 16:00:11
S.O.S.

1. Mam już dość i udawać dłużej nie potrafię
Ty i ja - rozbitkowie na tonącej tratwie
S.O.S. - wołam, lecz - nikt chyba nie widzi cooo
ze mną dzieje się!
Koniec nas, już na horyzoncie ciemna chmura
Nie ma szans, wiem tym razem chyba się nie uda
W deszczu łez moknę lecz - nie umiem powiedzieć wprost
Już nie kocham Cię!

Bez pożegnania więc...

Ref: Odchodzę, dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa, nie mam już sił
udawać, że coś jest między nami
Wybacz, nie chcę Cię ranić, zapomnij mnie...

2. Sama znów - na mej wyspie samotności będę
czuję, że dla obojga nas tak będzie lepiej
Muszę iść, nie chcę byś
marnował ze mną swój czas, swój cenny czas

Bez pożegnania więc...

Ref: Odchodzę, dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szcześliwa, nie mam juz sił
udawać, że coś jest między nami
wybacz nie chce Cię ranić, zapomnij mnie...

3. Trochę szkoda nas, szkoda nas...
ale nie ma po co trwać, w czymś co dawno się skończyło
Już nie wróci tamten czas
Szczęście czeka gdzieś, może znów spotkamy je
na swej drodze, więc bez słowa żegnam Cię

Ref: Odchodzę, dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa, nie mam juz sił
udawać, że coś jest między nami
wybacz nie chce Cię ranić, zapomnij mnie...!

************************************************
dobitne te słowa...
być z Nim czy nie... oto jest pytanie...

komentarze [3]

* * * [pokornie cię kocham] >> sobota, 2 czerwca 2007 15:00:34

pokornie cię kocham
widzisz
nawet łokieć swój kocham
bo raz był twoja własnoscia

widocznie tak można
z najprawdziwszym mieniem
rozstać się
i nie patrzac wstecz odejsć

widocznie można
posrodku chłodnej ziemi
zostać

**************************************************
kobiety są niezdecydowane...
jaka ja jestem kobieca...
komentarze [4]

wiosna... ah... :( >> piątek, 4 maja 2007 19:12:58
wszystko zaczyna pryskać...
choroba za chorobą a ja sobie z tym zupełnie nie radzę... :(

przyszła wiosna... powinnam tryskać optymizmem ale jakos nie jest mi do śmiechu... :(
mam zmiany nastrojów, bo czasami się śmieje do upadłego a pózniej mi sie chce płakać...

jestem anty do alkoholu, który może pić On...
ale jeśli ja piję (wprawdzie w niedużych ilościach) to jest ok.
wiem, że jestem niesprawiedliwa...
ale ja sie boje...
boję sie, że to co było w dzieciństwie sie powtórzy...
nie chcę zeby mój facet miał problemy z alkoholem...
nie przeżyłabym dwóch mężczyzn w moim życiu z tym samym problemem...
czy On nie umie tego zrozumieć??
:(:(:(:(:(

czasem chciałabym umrzeć...
może byłoby łatwiej...
ale czy napewno?? :(
komentarze [4]





Lay & HTML wykonała Kejsza, obraz z tapeciarni.


Archives


2005
lipiec (10)
sierpien (12)
wrzesień (13)
październik (16)
listopad (21)
grudzień (11)

2006
styczeń (13)
luty (18)
marzec (18)
kwiecień (12)
maj (15)
czerwiec (11)
lipiec (7)
sierpien (4)
wrzesień (7)
październik (6)
listopad (1)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (3)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
wrzesień (1)

2008
luty (1)
maj (2)

2009
lipiec (1)

2010
styczeń (1)
luty (2)
czerwiec (1)
listopad (1)

Links


Ulubione
Happysad
Nightwish
Coma
szablony
Blade Loki
Guano Apes
Pidżama porno
Hunter
Closterkeller
Akurat
Hey
Vavamuffin
Habakuk
Strachy na lachy
Artrosis